W dzisiejszym wpisie chciałbym powrócić jeszcze raz do moich pierwszych doświadczeń z ambigramami i zaprezentować kilka najstarszych prac. Są to krótkie, zaledwie pięcioliterowe wyrazy, będące w jakimś sensie wprawkami do tworzenia nieco bardziej rozbudowanych ambigramów. Dwa pierwsze Dream i Mercy powstały na bazie kroju gotyckiego. Dość ciekawym rozwiązaniem jest przekształcenie w pierwszym znaku pary liter D i R w majuskułowe M.


Ostatni ambigram Daisy, charakteryzujący się nieco łagodniejszymi kształtami, to swoiste upamiętnienie imienia pewnego sympatycznego pieska należącego do moich przyjaciół.




Daisy merda do Ciebie ogonkiem z krainy wiecznych łowów…. eee a raczej niekończących się ciasteczek;) o ile Pluto nie jest jej inkarnacją;> jakkolwiek – ambigram fajny