Z serii ambigramów inspirowanych twórczością Waltera Scotta dziś chciałbym zaprezentować Ivanhoe. Pierwszy raz z historią opowiedzianą w tej książce zetknąłem się za pośrednictwem radzieckiej (sic!) adaptacji filmowej. Było to gdzieś na początku lat osiemdziesiątych, byłem wówczas dzieckiem i sam film jak i scenografia zrobiły na mnie niesamowite wrażenie. A że repertuar kinowy w owych czasach był mocno ograniczony zdarzyło mi się oglądać go kilka razy. Ostatnimi czasy wydano tą adaptację na DVD pod tytułem The Ballad of the Valiant Knight Ivanhoe (niestety nie w Polsce) więc być może będę miał okazję zweryfikować odczucia sprzed lat.

Poniżej stylizowany rysunek zawierający element wyrwanego z korzeniami i odwróconego dębu. To element tarczy herbowej pojawiającego się na początku powieści wydziedziczonego rycerza, którym okazał się właśnie Ivanhoe.




Najnowsze komentarze